Gdańscy strażnicy przyczynili się do śmierci mężczyzny?

Czy strażnicy miejscy stali bezczynnie nad umierającym człowiekiem? Czy natychmiastowa reanimacja mogła uratować mu życie? Odpowiedzi na te pytania szukać będą śledczy z Gdańska. Według gazety „Fakt”, strażnicy miejscy przez kilkanaście minut przyglądali się umierającemu mężczyźnie i nie udzielili mu pomocy. Ograniczyli się jedynie do wezwania pogotowia, które stwierdziło zgon.